Bo teraz nie bedzie zabaw. Praca w korpo w " plexi izolatce " lub w fabryce , lub jakaś zdalna. Jak w Europie zakaz sprowadzania do domu rodziny , która nie mieszka i znajomych. Nawet w Święta ( to juz bylo i bedzie po raz drugi i Sylwestra też będziecie siedziec i sluchać złych wiesci na temat epidemii. Żadnych kontaktow , tylko praca za która nawet nie zobaczycie kasy a tylko wirtualna pensję , ktora bedzie w posiadaniu i obrocie banków.
Im mniej wydajecie na te disco tym lepiej. Bo konto bankowe nieuszczuplone. Bank posiada wiecej twojej wirtualnej "kasy". Dlatego trzeba dać młodym spokój, a zamiast tego objąć bezwzględną kwarantanną emerytów, bo to oni póki co głównie umierają na koronawirusa. Zamknąć ich w domu, a statystki od razu się poprawią. Oczywiście dziadki to bardzo roszczeniowa grupa, będą się rzucać i pieklić, dlatego potrzebny jest ktoś z jajami, kto będzie w stanie dokręcić im śrubę. Te zachorowania polityków pod publikę. Udają, że oni też chorują po to by zamknąć cmentarze na 01 listopada i kościoły na święta bożego narodzenia. Obudźcie się Polacy . A 07 października znowu będą na siłę przepychać ustawę o bezkarności. Jak im się to uda, to już po nas. Polacy do cholery nie śpijcie. Im właśnie o to chodzi. I nie słuchajcie dziennikarzy. To przekupione hieny. Oni nie mają żadnych wartości. Tylko kasa, kasa, kasa. Nie wiedzą, że to tylko nic nie znaczący papierek. No straszne i jak żyć. Urwał nać kiedyś nikt o jakimś dysco nawet nie słyszał i jakoś żył. Człowiek pracował, jadł co z ziemi wyrosło i co zasiał i chodził w tym co było. Coca cola, dyskoteki, markowe ciuchy. Jakoś kiedyś tego nie było i człowiek żył. Pojechał na łąkę, odpoczął na kocyku, popatrzył na chmury zjadł loda z butki bo takie tylko były i czuł ze żył. A dzisiaj....kasa, auto, mieszkanie, pralka, lodówka, jak taki chomik na kołowrotku. Oszaleć można